11 piosenek, które zawsze usłyszysz na weselu

Przygotowania do wesela - Na weselu nie może zabraknąć Stępkowskich#wesele #muzyka #prosterytmy #zarazbędąflaki #

Co sądzisz o weselach?

Są wesela i wesela. Z jednej strony coraz modniejsze, eleganckie przyjęcia, z pełnym blichtrem, kiecką za 20 tysięcy, kwintetem smyczkowym i homarami, przygotowywanymi przy gościach. Z drugiej strony wesela z krwi i kości, ogromne imprezy na kilkaset osób, gdzie wiadomo, że do jedzenia będą flaki i schab, będzie się śpiewało „gorzką wódkę” po pięćset razy, a goście nigdy nie wychodzą przed świtem. Niektórzy w ogóle nie wychodzą, bo po co spać przed poprawinami? Na tych weselach o gustach muzycznych można zapomnieć. Liczy się dzikość, pierwotność, ludzie i szaleństwo. I nie ważne, że na co dzień obchodzisz taką muzykę z bardzo daleka.

Czy na co dzień tak nie można? Oczywiście, że można. Nie robisz tego, bo boisz się kompromitacji. Co powiedzą znajomi, rodzina. Wyśmieją Cię, przestaną się z Tobą spotykać, albo co gorsza, rozgłoszą to w jakiś sposób. Ale im trzeba wybaczyć, bo oni nie wiedzą, że reagują źle. To Ty przede wszystkim ponosisz winę. Winę za to, że pozwalasz wyśmiewać i krytykować ten rodzaj zabawy. A przecież na weselach bawisz się znakomicie. Porywa Cię do tańca muzyka niezależnie od gatunku, czy jakości. Ważni są ludzie, ich radość, fruwający welon i małe nieoznaczone beczułki na wiejskim stole. Atmosfera, która wydobywa emocje, które zostają na długo.

Nie, nie zawsze bawię się znakomicie. Bywałam i na weselach, na których poziom frustracji z powodu tego, co słyszą moje uszy, rósł z minuty na minutę i w konsekwencji całe wesele spędzało się na dworze. I muszę to powiedzieć – obchodzę tę muzykę z daleka, bo jej NIE LUBIĘ. Po prostu. To nie kwestia kompromitacji, wstydu czy czegokolwiek innego – po prostu nie lubię złych nut, muzyki niskich lotów i częstochowskiej poezji. A jednak coś sprawia, że na wiejskich weselach coś w człowieku się łamie i bawię się świetnie. Jasne, nie zawsze, to chyba jeszcze zależy od… klimatu. Od tego, jak to jest zagrane, od tego, jakie jest towarzystwo, od tego, jak bardzo jestem w stanie śmiać się z siebie. Na szczęście po weselu mi to mija. I znów jestem w stanie odbierać muzykę w krytyczny sposób.

Nieważne jakiej muzyki słuchasz na co dzień. Nie pozwól, żeby ktokolwiek krytykował Cię za dobrą zabawę przy nawet najprostszych rytmach. Niech poniższe zestawienie piosenek weselnych przypomni Ci, że ciała nie oszukasz. Nie, kiedy nogi same przytupują do rytmu.

Poniższe zestawienie to naszym zdaniem lista piosenek, bez których nie może się odbyć wesele z krwi i kości. Połowy z nich szczerze nie cierpię, druga połowa wywołuje we mnie mieszaninę rozbawienia i odrazy. Ale nawet, jeśli solidnie zaplanujesz swoje wesele, tak żeby żaden utwór z naszej listy się na nim nie pojawił, to I TAK jakiś wujek przekona zespół czy DJ-a, żeby zagrali „Czarne oczy”. Jeszcze niedawno żadne polskie wesele nie mogło się obejść bez „Windą do nieba”, na szczęście te czasy już chyba minęły, bo to nawet bardziej nietrafiony tekst dla młodej pary, niż „Higway to hell”. W naszym rankingu pominęliśmy też „Jesteś szalona”. Dlaczego? Bo każdy o tym wie. Miłego odbioru!

1. Veegas – Plastikowa biedronka

2. Ada Krawczyk – Weselny klimat

3. Mr Night – Hej kochanie

4. Mig – Co Ty mi dasz

5. Boys – Bawmy się

6. Jurij Shatunov – Bielyje rozy

7. Masters – Żono moja

8. Topless – Ciało do ciała

9. Feel – Jest już ciemno

10. Ivan i Delfin – Czarne oczy

11. Big Cyc – Rudy się żeni

Komentowało Alter Ego

Podziel się ze światem!